Jedyny i najważniejszy – król sneakersów cz. 1

Podobnie jak sam Michael Jordan, model Air Jordan 1 był natychmiastowym hitem.

Ale odnowione panowanie sneakersa 35 lat później nie dotyczy tylko wielkości. Chodzi o historię, która buduje legendę tego projektu.

Model Air Jordan 1 ma wiele rzeczy naraz: to pierwszy charakterystyczny but dla największego koszykarza w historii, buty, który zmienił kolekcjonowanie kicksów na zawsze, i klasyka, która wywołuje nostalgię i łączy pokolenia. Jest to również najpopularniejszy but sportowy dzisiaj, z setkami różnych wersji wyprodukowanych w ciągu ostatniej dekady. W tych czasach, gdy Michael Jordan powrócił do świadomości publicznej dzięki serialowi The Last Dance, zbadaliśmy na nowo historię AJ1, jego rynek odsprzedaży, w którym nadal dominuje, oraz w jaki sposób Nike i Jordan Brand pozycjonują ten wyjątkowy model na przyszłość.

Za każdą parą Air Jordan 1 kryje się pewna historia. Klasyczna kolorystyka Bred przedstawia młodego gracza, który staje się narodową sensacją. Buty te okazują się wielkim hukiem dla Michaela Jordana jako ikony marketingu i znacznej części tego, co nazywa się dzisiaj „kulturą sneakersów”. Te czerwono-czarne buty koszykarskie zostały wzorowane na stroju sportowym, który nosił podczas pamiętnej gry w 1985 roku, kiedy to, cóż, po prostu rozbił wszystko i wszystkich swoją grą. Wielbiciele MJ przypominają jednak, że ten największy koszykarz na ziemi raz wziął rok wolnego, aby jeździć i grać w mniejszych ligach. Gwiazdor ten potrafił więc schylić się po coś innego niż największy sukces na Ziemi.

Jednak, co ultra ciekawe, historia pierwszego pakietu retro tego modelu buta to… pierwotne porzucenie.

W 1994 r., Kiedy świeżo emerytowany Michael Jordan rozpoczął nową karierę w baseballowej drużynie White Sox, Nike zrobił coś, co zrobiłby każdy setki razy, by na nowo rozbrzmiewały fanfary: ponownie wydał parę butów Air Jordan, które od dawna były niedostępne w produkcji. Jednak za pierwszym razem, gdy marka to zrobiła, stosunkowo niewiele osób się tym przejmowało. Z okazji 10-lecia swojego flagowego buta Nike wypuściło pary słynnych kolorów Bred i Chicago, udostępniając je publiczności po raz pierwszy, odkąd przestały być produkowane w 1986 roku.

Może cena 80 dolarów wówczas była zbyt wysoka za „starego” buta, gdy nowe nie kosztowały w tym czasie dużo więcej. Może to był fakt, że Jordan nigdy grał dotąd w baseball. Może to było mnóstwo innych opcji sneakersów na rynku, w tym najnowsza wersja MJ, Air Jordan 10. Buty leżały na półkach. Detaliści zaczęli obniżać cenę, dopóki nie osiągnęła poziomu 19,99 dolarów za parę. A potem, jak przypominają niektórzy, model ten trafił do sklepów nieznanych z oferowania upragnionych kicksów.

źródło: solecollector.com

Michael Jordan bierze udział w konkursie NBA All Star Slam Dunk

Michael Jordan podczas zawodów wsadowych w 1985 roku w Indianapolis dał się zapamiętać szerokiej publiczności na długie lata. Właściwie ten dzień jest wspominany jako najważniejszy w historii jego kariery jako zawodowca.

Historia ta jest dziś nie do pomyślenia, kiedy te same buty retro, które kiedyś były dyskontowane do 19,99 dolców, sprzedają się za 100 razy tyle, a same AJ1 są ważniejsze niż kiedykolwiek dla marki Jordan, która w 1997 roku stała się swoją filią pod parasolem Nike.

Właśnie wtedy marka ogłosiła swój pierwszy kwartał i zysk szacowany na miliard dolarów, osiągnięty głównie przez sprzedaż dwóch modeli butów: najnowszego z linii sygnatur, Air Jordan 34 oraz oryginalnego modelu Jordan 1, który otrzymał co najmniej 80 różnych swoich wersji wydanych w 2019 roku (dla porównania, drugi najczęściej wypuszczany model retro w 2019 roku, Jordan 4, miał 18 wersji). Obecnie popyt na tą klasyczną sylwetkę jest chyba najwyższy w historii, przewyższając nawet to, co było, gdy buty te wkroczyły na bosko 35 lat temu, a wraz z rozbudzającym się hypem na ulubionego „syna koszykówki” dzięki serialowi The Last Dance, popyt może się tylko jeszcze zwiększyć.

Na penwo bardzo trudno jest oddzielić świat Michaela od świata obuwia, którego jest wielką częścią., Buty AJ1 i MJ są naprawdę synonimami!

Model Jordan 1 powraca na czele kolekcji sneakersów, z nową edycją, która wydaje się wydawana codziennie, a wersje zaczynają się od powszechnego wydania Everyman po wysokiej klasy luksusowe projekty, takie jak planowany Dior AJ1, o których mówi się, że podobno kosztują 2000 dolarów. Ale w jaki sposób 35-letni model stał się najbardziej pożądanym kicksem w grze? Okazuje się, że podobnie jak w przypadku nowego hype’u wokół samego Michaela Jordana, nie chodzi tylko o uznanie wielkości; chodzi o znalezienie nowych sposobów opowiadania historii, które budują legendę.

Piłka koszykowa toczy się w stronę mężczyzny, który stoi sam na boisku. Kiedy do niego dotrze, podrzuca ją stopą jak piłkę nożną, łapie i kozłuje między nogami jednym ruchem i zaczyna biec. Kamera przełącza się na zwolnione tempo, gdy dźwięk silników odrzutowych cichnie. Po kilku sekundach unosi się w powietrzu z wyciągniętym lewym ramieniem i osiąga wysokość przelotową. W następnej scenie patrzymy w górę w kierunku nieba, kiedy gracz uderza piłką o krawędź kosza. „Kto powiedział, że człowiek nie może latać?” pyta lektor w tle, jakby mówił prosto z nieba.

W ten sposób marka Nike przedstawiła historię Michaela Jordana sześciu miastom, w których zadebiutował w kwietniu 1985 roku. Jego kampania nie była przełomowa – Jordan nie był pierwszym sportowcem, a nawet koszykarzem, który otrzymał własny projekt sneakersów, a Nike już wcześniej wyrobił sobie reputację swoich reklam – ale biorąc pod uwagę stawkę i dalsze losy Jordana i samego kicksa, kampania ta okazała się wręcz rewolucyjną.

W 1984 roku firma desperacko potrzebowała historii sukcesu. Nike powoli ustępowało na rynku marce Reebok, który eksplodował poza swoim konkurentem, gdy sprzedaż butów do treningu sportowego zaćmiewała buty do biegania. Sytuacja była tak ponura, że ​​prezes i dyrektor generalny Phil Knight wysłał swój doroczny list do akcjonariuszy z dystopijnym spojrzeniem na sytuację Nike: „Orwell miał rację: rok 1984 był trudny”. Był jednak jeden jasny punkt tego roku: Nike złowił debiutanta Michaela Jordana na najbardziej lukratywną ofertę sneakersową w historii. To było ryzyko. Pięcioletni kontrakt o wartości 2,5 miliona dolarów zawierał umowę dla firmy, jeśli niesprawdzony gracz nie osiągnie pewnych wskaźników wydajności – musiał wygrać tytuł debiutanta roku, zostać gwiazdą koszykówki i zdobywać średnio 20 punktów na mecz w ciągu pierwszych trzech lat. Nike potrzebowało produktu wartego tej inwestycji.

To, co wymyślił główny projektant Peter Moore, trafiło w samo sedno założeń kampanii. Pierwszy w historii Air Jordan to oszałamiający projekt sportowego obuwia. Jest wysokiej jakości i wykonany z wysokiej jakości skóry, a w przeciwieństwie do większości butów do koszykówki z tamtych czasów, jego poszczególne elementy pozwalają na unikalne umieszczanie kolorów – coś, co zwykle jest dostępne tylko w butach do biegania. Charakterystyczna łyżwa Nike zwana potocznie Swoosh jest na modelu wyraźnie widoczna, a na górze widnieje słynne, oryginalne logo Air Jordan, które według Moore’a wzorowane jest na komplecie skrzydeł pilotowych. Buty wyglądały jednocześnie ponadczasowo i jakby zostały wysłane z przyszłości; New York Times nazwał je „kosmicznym botem” w 1986 roku.

Przed Jordanami powstały charakterystyczne buty dla innych ikon NBA, takich jak Walt Frazier i Kareem Abdul-Jabbar, ale nigdy nie zaprojektowano ich z taką intencją, mówi Elizabeth Semmelhack, dyrektor kreatywny Bata Shoe Museum w Toronto i autorka dwóch książek o kulturze kicksów. Agent MJ, David Falk i Nike Rob Strasser poprosili o but, który byłby atrakcyjny także poza boiskiem do koszykówki. Dostarczone dzieło Moore’a ponadto oczywiście musiało podobać się i dobrze służyć dla Michaela Jordana, ale uważamy, że zostało zaprojektowane z myślą także o modzie i estetyce, tak jak wiele innych kicksów.

Model Air Jordan 1 był czymś bardzo przesadnym, ale jak dzisiaj już wiemy, buty te sprawiły, że patrzymy teraz na zupełnie inny wszechświat sneakersowy.

Russ Bengtson, były redaktor portalu o sneakersach ze Stanów Complex, który miał 14 lat, kiedy debiutował AJ1, wyraźnie pamięta ten „szum”. Michael był najbardziej ekscytującym graczem, który wszedł do ligi od lat – błyskawiczną gwiazdą All-Star o wyzywającym, grawitacyjnym stylu, który pomagał lidze wypłynąć na świat w czasach, gdy nie było to tak łatwe. Bengtson po prostu nie pamięta, czy najpierw był świadomy gracza, czy obuwia.

„Czy wiedziałem, kim był Michael Jordan przed modelem Air Jordan, czy też było na odwrót? To coś w rodzaju kurczaka i jajka ”, mówi Bengtson, który wciąż relacjonuje zmierzenia MJ’a w podcastach powstałych po premierze serialu the Last Dance.

W pierwszym roku Nike spodziewało się sprzedać tylko 100 000 par butów o wartości 65 dolarów. Zamiast tego wysłał 1,5 miliona par butów w ciągu pierwszych sześciu tygodni. Ale gambit się opłacił: AJ1 ustanowiły nowy standard mody dla sneakersów, a nawet kilka lat po debiucie znalazły alternatywne życie jako buty skate. Knight opublikował swój pierwszy list do akcjonariuszy po tym, jak Jordany były już znane przez cały rok, z zupełnie inną notatką: „Firma działa na rynku od 22 lat, a 1986 był najlepszym rokiem, jaki kiedykolwiek mieliśmy”. Projekt i sukces MJ’a na boisku wniósł wkład w historię i stworzył ikonę. Wyglądało to tak, jakby człowiek rzeczywiście miał latać.

Marka Nike zawsze miała talent do opowiadania historii i stworzyła idealną, najbardziej znaną reklamę pierwszego modelu Air Jordan, która zadebiutowała niedługo po spocie „Meant to Fly”. Dotarcie tam wymagało jednak trochę fikcji.

Teraz pora na historię, która chyba jest już znana każdemu, kto przejawia zainteresowanie kicksami.
W lutym 1985 r., półtora miesiąca przed wypuszczeniem AJ1 do publicznej wiadomości, NBA wysłało list do Nike, w którym oświadczył, że MJ nie będzie mógł nosić nowego czarno-czerwonego modelu butów, które nosił wcześniej, ponieważ naruszają one zasady obowiązujące w lidze, które w tym czasie wymagały, aby obuwie było w co najmniej 51% białe. Nike skorzystało z okazji: przed oficjalną premierą buta firma zadebiutowała z reklamą TV, która sugerowała, że ​​zakazane buty mogą oferować przewagę konkurencyjną. Hasło brzmiało: „NBA wyrzuciło je z gry”. Mówił to spiker o poważnym głosie, a kamera jednocześnie przesuwała się po długich, gładkich nogach Michaela, aby odsłonić parę butów, które do dziś są powszechnie nazywane Bredami. Po czym następowała puenta: „Na szczęście NBA nie powstrzyma cię przed ich noszeniem”.

Legenda głosi, że liga nałożyła na Michaela grzywnę w wysokości 5000 dolarów za każdym razem, gdy stawał w nich na boisku, i że marka Nike była bardzo szczęśliwa, że może ją zapłacić i uzyskać bezpłatną reklamę, nawet gdy buty debiutowały również w bardziej tradycyjnych kolorach. To, co mogło być katastrofalne dla flagowego produktu, okazało się być wielkim atutem.

Kampania połączyła tego fenomenalnego gracza z tymi przyciągającymi wzrok butami i zrodziła mit o amerykańskiej wyjątkowości. Oto stanął przed nami człowiek, który jest nie tylko niesamowity ze względu na całą ciężką pracę, którą wykonuje, ale także za to, że robi to na swój własny sposób.

Na pierwszy rzut oka na czarno-białe zdjęcie butów Jordan, które nosił w swoim debiucie w Madison Square Garden 18 października 1984 roku, można pomylić z niesławnymi AJ1: Są to czarno-czerwone skórzane buty z napisem „Air Jordan” na piętach. Ale dokładniejsza kontrola ujawnia coś innego: język i palce nie należą do modelu AJ1, a kołnierz i pięta nie mają wyrazistości w stylu Petera Moore’a. Były to więc buty, do których NBA odnosiła się w 41-słowowej notatce do Nike. Były też zupełnie innym modelem: to Air Ships, sneakersy z ogólnego wydania, które zyskały miękkie poparcie w reklamach firmowych. Michael nawet nosił je przez cały sezon debiutantów, dopóki prawdziwe Air Jordan nie były gotowe na kort w kwietniu 1985, choć kicksy te również były w kolorach zgodnych z ligą.

Dzięki temu dzisiaj widzisz Air Jordan 1 i wiesz, że jest to but, który zyskał rozgłos przez lata. Ale warto pamiętać, że model Air Force 1  były wydane wcześniej niż Jordan 1. To właśnie był but, który nosił Jordan.

Na dziś zatrzymamy się z tą ultra-ciekawą historią by dokończyć ją Wam wkrótce. Stay Tuned!

Post Author: kasia